poniedziałek, 10 czerwca 2013

Bajka

Dobrze zbudowany, przystojny, wysoki, niebieskooki brunet, pewnego dnia pojawia się całkowicie niespodziewanie pod małym zamkiem. Zwinnie zeskakuje ze swojego białego i dostojnego rumaka, kłania się drobnej, blondwłosej kobiecie, o twarzy małej dziewczynki. Łapie ją za delikatną dłoń i zabiera w nieodkryte dotąd miejsce, całkiem nowe, odludne, gdzie jeszcze nikt nie był. To będzie ich miejsce. Tylko ich. Tylko oni będą wiedzieli gdzie jest, tylko oni wiedzą jak to miejsce wygląda. 
Książę bardzo pokochał małą księżniczkę. Zrywał jej kwiaty, czekał godzinami pod jej balkonem, aby  zobaczyć ją choć przez chwilę, spełniał jej małe marzenia, przytulał i całował. Bardzo często jej powtarzał, że jest całym jego światem, że jest cudowna i wspaniała, że ją bardzo mocno kocha. Wiedział, że gdyby tylko zobaczył uśmiech na jej twarzy, nie brakowałoby mu już nic do pełni szczęścia, jednak księżniczka była smutna. Nie chciała się uśmiechać, wszystkie starania kochającego ją księcia nie dawały jej radości. Czegoś cały czas jej brakowało. Doskwierała jej tęsknota za czymś, przeszkodą jednak było to, że tak naprawdę, księżniczka nie wiedziała za czym tęskni. Nie wiedziała co jest w stanie dać jej szczęście, powód do jednego uśmiechu.  Książę bardzo się starał, ale księżniczka była coraz bardziej smutna. Nic nie działało. Nie działały kwiaty, nie działały podróże, nie działały dowcipy i rozmowy też nie działały, pocałunki, uśmiechy, nic nie działało. Było tylko coraz gorzej. Książę zaczął się martwić i postanowił szukać ratunku dla swojej ukochanej. Wyruszył w poszukiwaniu leku, który pozwoli uszczęśliwić ich oboje. Po dość długiej podróży, dowiedział się od tubylców o starym magu, który uszczęśliwiał ludzi.  Przywiezienie go kosztowało księcia wiele trudu i starań, ale udało się. Przepełniony radością, że już za tak niedługo zobaczy uśmiech na twarzy swej ukochanej wrócił do miasteczka. Niestety okazało się, że księżniczka umarła z braku szczęścia. 
To była zabójcza wiadomość dla księcia,
i też umarł.
Dlatego pamiętajcie, trzeba być zawsze szczęśliwym! 

Dziękuje i dobranoc. :)

Nic innego nie wchodzi dzisiaj w grę.

Co sprawia że jesteś szczęśliwy? :)










<3





piątek, 7 czerwca 2013

Nocne gdybania

- "Nadszedł czas
- Na co?
- Na rozmowę, proszę pana."

Porozmawiajmy o tym, co by było gdyby...
Gdyby los nie był tak wspaniałomyślny i minął nas, mnie z Tobą. Gdybyś pojawił się o sekundę za późno. Gdybym ja była wtedy gdzie indziej, gdyby padło o jedno słowo za mało, o jeden uśmiech, co wtedy?
Gdyby lato trwało wiecznie. Przez cały rok świeciło słońce, drzewa były zielone, a powietrze zawsze miało zapach skoszonej trawy. Gdyby noce były zawsze gwieździste i ciepłe, doprawione rechotem żab i lekkim wiatrem, co wtedy?
Gdybyśmy podjęli inne decyzje. W pewnych sytuacjach powiedzieli coś innego, wybrali tę drugą drogę i poszli nią. Obrali całkiem inny kierunek swoich działań, co wtedy?
Gdyby ludzie częściej się uśmiechali. Byli dla siebie bardziej życzliwi i bezinteresowni. Potrafili życzyć miłego dnia nie tylko swoim znajomym, ale i tym całkowicie obcym przechodniom. Gdyby cieszyły ich naprawdę małe rzeczy. Te, które są teraz dla nich niczym, żeby to właśnie one sprawiały im największą radość, co wtedy?
Gdyby pewne rzeczy w życiu były łatwiejsze. Były dla nas tak błahe, że nie sprawiłaby nam najmniejszego problemu. A gdyby tak ludzie nie mieli w ogóle problemów? To by ich uszczęśliwiło, czy sprawiło że staliby się jeszcze gorsi niż są?


Dźwięków kołyszących garść




I dobranoc